W środy chodzę na lekcje hiszpańskiego. Tydzień temu pani opowiadała o rodzajach posiłków w Hiszpanii i co na te posiłki się jada. Dziś mieliśmy przynieść typowe hiszpańskie dania na 2-gie śniadanie i mieliśmy bardzo smaczną lekcję. Śniadanie po hiszpańsku to desayuno i zwykle to kawa i tost z pomidorami albo dżemem. 2-gie śniadanie nazywa się almuerzo i jest bardziej obfite. Hiszpanie jadają: sałatkę krabową (ensalada de cangrejo), sałatkę jarzynową, którą tu się nazywa rosyjską (ensalada rusa), pieczone ziemniaki (patatas bravas), omlet z ziemniakami (tortilla con patatas) i tym podobne. Koło pierwszej jadają lunch, który nazywa się comida, po południu mają jeszcze podwieczorek - merienda, i na koniec dnia obiad, czyli cena. Ten obiad to główne danie dnia i potrafi być bardzo obfite. A my tradycyjnie, po naszemu - śniadanie, potem kawa i coś słodkiego albo jogurt, potem obiad, a po południu herbata i na kolację też herbata i czasem mała kanapka.
Pogoda w dalszym ciągu ładna, rano chłodno, ale w ciągu dnia cieplutko i dziś po słonecznym dniu, mieliśmy taki zachód słońca.
środa, 11 grudnia 2019
niedziela, 8 grudnia 2019
piątek, 6 grudnia 2019
Mikołajki
Dziś Hiszpanie obchodzą Dzień Konstytucji, a w Torrevieja na wielkim placu rynkowym mieszkańcy miasta i okolic dodatkowo obchodzili Święto Paelli - czyli konkurs na najlepszą paellę w mieście.
A oto przepis na narodowe hiszpańskie danie.
1. Nastaw się na dobrą zabawę.
2. Zarezerwuj miejsce na placu i zgłoś swoją grupę do konkursu.
3. Skrzyknij grupę znajomych, ciotek, wujków czy sąsiadów.
4. Przygotuj nazwę czy logo grupy
A oto przepis na narodowe hiszpańskie danie.
1. Nastaw się na dobrą zabawę.
2. Zarezerwuj miejsce na placu i zgłoś swoją grupę do konkursu.
3. Skrzyknij grupę znajomych, ciotek, wujków czy sąsiadów.
4. Przygotuj nazwę czy logo grupy
5. Ugotuj paellę najlepszą jaką umiesz.
6. Poczekaj na werdykt sędziów i.... do następnego roku.
Pochodziliśmy sobie pomiędzy stanowiskami, nawąchaliśmy się zapachów i nauczyliśmy się, że są dwa rodzaje paelli: mięsna i morska. Mięsna jest przeważnie z kurczaka, a w morskiej to można znaleźć krewetki, kalmary i inne muszle.
Zenek się ucieszył, bo na jednym stanowisku gotowała się mięsna "paella" z makaronem kolanka.
To chyba jakiś Włoch naturalizowany w Hiszpanii przypomniał sobie o kraju pochodzenia i postanowił połączyć paellową technikę do gotowania makaronu.
Największe wrażenie zrobiła na nas wielkość paelli ugotowanej dla gapiów. Myśleliśmy, że się załapiemy, ale ludzie stojący w kolejce mieli jakieś kupony, a nie byliśmy aż na tyle zdesperowani, by się dopytywać gdzie te kupony rozdają.
Smacznego!!!!
czwartek, 5 grudnia 2019
Po trzech dniach ciężkiego deszczu znów mamy słoneczną pogodę i ciepło. Wichura wyrządziła kilka szkód sąsiadom, którzy niezbyt solidnie umocowali przedsionki i parawany. Dziś wszyscy gremialnie wylegli z kamperów i przyczep i sprzątają opadłe liście, dobijają śledzie, a niektórzy powrócili do opalania się.
niedziela, 1 grudnia 2019
Prognozy pogody zapowiadają deszcze i silne wiatry od poniedziałku - to będziemy sztormować. A póki co to to mieliśmy ciepły weekend.
W piątek pojechaliśmy do Torrevieja na rynek i trochę poszaleliśmy z zakupami. Kupiliśmy śliwki i pomarańcze, pietruchę, jamon i przepyszną kiełbaskę, taką do podgryzania i o wiele lepszą niż chorizo. Ale najlepszym zakupem były oliwki z czosnkiem, kolendrą i pewnie z innymi ziołami, ale trudno powiedzieć jakimi.
W piątek pojechaliśmy do Torrevieja na rynek i trochę poszaleliśmy z zakupami. Kupiliśmy śliwki i pomarańcze, pietruchę, jamon i przepyszną kiełbaskę, taką do podgryzania i o wiele lepszą niż chorizo. Ale najlepszym zakupem były oliwki z czosnkiem, kolendrą i pewnie z innymi ziołami, ale trudno powiedzieć jakimi.
Zenek generalnie odmawia jedzenia oliwek, ale te to wyjada prosto z pudełka.
Dziś do południa pojechaliśmy na pobliski pchli targ - głównie pospacerować sobie i pooglądać czym ludzie handlują. Co ciekawe handlują nie tylko Hiszpanie, a także Anglicy mieszkający w okolicach. Można kupić ciuchy, książki, szkło i porcelanę - wszystko z drugiego obiegu. Są też meble, biżuteria, zabawki, kapelusze i skórzane kamizelki. Więcej było oglądających niż kupujących, ale też towar był taki sobie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

