środa, 8 grudnia 2021

Coraz bliżej święta, coraz....

Przeżyliśmy mikołajkowy weekend. Hiszpanie mieli 6 grudnia Dzień Niepodległości a dziś jeszcze dodatkowo święto kościelne, więc weekend przedłużył im się do środy. 

Na kampingu pokazały się już świąteczne elementy, a dzieci miały akcję pisania listów do świętego Mikołaja i przygotowane miejsce, gdzie ten list wrzucić.



Przed recepcją stoi choinka z prezentami, a obok zbudowana jest szopka
Już wcześniej zauważyliśmy, że w Hiszpanii Mikołaj najbardziej lubi łazić po palmach, bo kominów to tu raczej za dużo nie ma. Ale można też spotkać osobistego Mikołajka pilnującego parceli.



sobota, 4 grudnia 2021

Świat rowerów

Nie wiem, czy w powietrzu w tym roku latają jakieś wirusy psucia się różnych rzeczy, ale kto wie. W dobie covida wszystko jest możliwe.

Po zepsutej baterii w Zenka rowerze i zepsutym bojlerze do ciepłej wody mieliśmy kolejną katastrofę. Mój rower przełamał się na pół. Puścił  na spawie, nie wiem czy miał prawo, ale po 7 sezonach użytkowania może miał. 

Dobrze, że zepsuł się przy samej parceli, a nie 5 kilometrów od kempingu, bo niesienie go byłoby mordęgą.

Teraz trwają gorączkowe poszukiwania zamiennika, a ponieważ wczoraj zaczął się dłuuuugi weekend w Hiszpanii trwający do środy, więc poszukiwania pewnie jeszcze potrwają. Będzie ciąg dalszy opowieści rowerowej.

wtorek, 30 listopada 2021

Jutro już zima.

Jutro w Hiszpanii zaczyna się meteorologiczna zima, a my wreszcie możemy cieszyć się ładną pogodą. Ostatni weekend był już bez deszczu, za to bardzo mocno wiało. Wczoraj też trochę wiało, ale słońce świeciło cały dzień i była to świetna pogoda na pranie. Dziś po raz pierwszy od dłuższego czasu pojechaliśmy po obiedzie na rowerową wycieczkę i choć Zenek trochę narzekał, że było zimno, to ja znów miałam spodenki do kolan, a nie ciepły dresik.

Na kempingu cały czas trwają jesienne porządki i strzyżenie drzew i palm. Palmy w głównej alejce są równiutko poprzycinane i pewnie zostaną udekorowane świątecznymi lampkami - jeśli owiną w światełka całe pnie z górną częścią to efekt może być interesujący.

A ozdoby świąteczne już się na parcelach pokazały, więc i my wystawiliśmy naszą choinkę i powiesiliśmy lamki. Jak porobię ładne nocne zdjęcia to z pewnością je wrzucę.

środa, 24 listopada 2021

Słonecznie

Wczoraj u nas już było słonecznie, choć dość chłodno jak na warunki hiszpańskie. Za to okolice Alicante i Elche nad ranem zanotowały potężny armagedon. Tak wyglądały ulice Elche po przejściu nawałnicy z gradem nad tym miastem (zdjęcie z netu)

Nas nad ranem tylko lekko pokropił deszczyk, za to wieczorem dzień wcześniej mieliśmy prawdziwą burzę z piorunami i ulewnym deszczem - intensywną, ale krótką. A po burzy wyjrzało słoneczko
Mamy cichą nadzieję, że to były ostatnie wielkie opady w tym roku i że wróci tradycyjna jesienna pogoda do Hiszpanii. Prognozy pokazują w najbliższy tydzień brak zachmurzenia i tego się trzymajmy.

sobota, 20 listopada 2021

Wodny świat część II

Nie, nic się w przyczepie nie zepsuło, ale kompletnie zepsuła się nam pogoda. Pada, leje, potem świeci słońce, potem znowu pada - dobrze, że choć większość deszczu leje w nocy i dobrze, że temperatury w dzień są w miarę przyzwoite. 

W piątek wybraliśmy się na targ do Pilar i najkrótsza droga wiedzie przez ramblę. Tak wygląda rambla w Pilar de la Horadada i służy do biegania, jeżdżenia na rowerze i spacerowania.


Generalnie ramble to takie miejsca, gdzie w 95% czasu jest sucho, a w 5% płynie rzeka, a ponieważ w nocy z czwartku na piątek lało, to nasza była trochę mokra.
Dwa lata temu widzieliśmy jak ta rambla była całkowicie wypełniona wodą. Może w tym roku tego nie zobaczymy - już najwyższy czas na koniec pory deszczowej.