sobota, 8 października 2022

To teraz odpoczywamy

Dziś już definitywnie ukończyliśmy prace związane z rozbijaniem obozu - Zenek nawet postawił parawany i teraz ma miejsce do opalania. Teraz co prawda trudno na słońcu wytrzymać, ale zimą będzie jak znalazł.

Pojechaliśmy też rowerami do osiedlowego sklepu na uzupełniające zakupy i nad morze, by sprawdzić czy nikt go nie zajumał. Morze jest, marina stoi - czyli wszystko w porządku.

Hiszpanie mają w ten weekend święto narodowe, ale wcale tego nie widać. W poprzednich latach prawie wszystkie parcele były zajęte, pełno dzieciaków biegało po kempingu, a w tym roku mało która parcela jest zamieszkała. Chyba kryzys ich też dopadł i może bardziej się szykują na Halloween, bo wtedy więcej atrakcji dla dzieciaków. Zobaczymy.

piątek, 7 października 2022

Pracuj, pracuj, a garb....

 Żeby sobie odpoczywać to najpierw trzeba się napracować. 

Ale po kolei. W drugi dzień jazdy pogoda była zdecydowanie lepsza i przejechaliśmy całą Francję. Nocleg w Beziers w hotelu mniej wypasionym niż ten w Baden-Baden, ale spało się tak samo. A trzeci nocleg był już w Hiszpanii za Walencją. Zenek stwierdził, że trzeba było jechać na 4 noclegi, bo jazda po 900 km jest męcząca. 

Na kemping dojechaliśmy wcześnie około 11, bo czekało nas dużo pracy z rozładowaniem  przyczepy i zbudowaniem zimowego obozu. Wyniesienie wszystkiego zajęło nam chwilkę i teraz najważniejsze było naładowanie movera (czyli takie urządzenie napędowe dla przyczep), bo przyczepę trzeba było trochę podnieść. Mover się ładował, Zenek podłączył jeszcze wodę i uruchomił łazienkę, a potem musieliśmy zabezpieczyć wszystkie wyjęte rzeczy, bo na wieczór i noc zapowiadane były opady. I rzeczywiście były - burza z piorunami i solidnym deszczem. W czwartek rano pogoda była trochę lepsza, ale co chwilkę mieliśmy przelotne opady. Najgorsze było to, że mover nie chciał się naładować i trzeba było kombinować z podnoszeniem przyczepy za pomocą  podnośnika. Nasze podnośnikowe maleństwo jest chyba zaprojektowane do podnoszenia maluchów, musiałam więc zorganizować solidne urządzenie u obsługi kempingowej. W końcu udało nam się wypoziomować przyczepę, pogoda trochę się poprawiła i można było zabrać się za rozkładanie przedsionka. Przedsionek rozkładaliśmy już chyba z 6 razy, więc wiadomo było co z czym połączyć i praca poszła dość sprawnie. Gdy zakładaliśmy ostatnią ścianę znów się rozpadało, ale już mieliśmy gdzie się schować. Po obiedzie zmontowaliśmy jeszcze szafki kuchenne i poprzenosiliśmy część wyposażenia kuchennego. 

Dziś rano śniadanie zjedliśmy już w przedsionku, potem pojechaliśmy na zakupy na ryneczek i do marketu, a po przyjeździe ogarnęliśmy resztę bałaganu. Teraz mamy już porządek, internet hula i nawet telewizję udało się podłączyć.

Ceny na rynku i w markecie trochę wyższe niż w zeszłym roku, ale prąd na kempingu nie podrożał. A poniżej oczywiście oliwki - totalna pychotka!



poniedziałek, 3 października 2022

Zimowanie 2022/2023

 Sezon na hiszpańskie zimowanie otwarty!

Ruszyliśmy wczoraj  - w kraju pożegnała nas ładna pogoda, ale za Dreznem zaczęlo padać  i deszcz towarzyszył nam aż do francuskiej granicy. Nocowaliśmy w Rastatt, koło Baden-Baden. Rano ruszyliśmy o 8.00 i miasteczko wyglądało dość upiornie - po wczorajszych deszczach spowite gęstą mgłą i pusto na ulicach. Minęły nas może że 4 samochody. Zenek mówi, że  to  przecież Baden-Baden i wczasowicze tak wcześnie nie wstają. Poranne mgły skończyły się jak wjechaliśmy w głąb Franci i teraz świeci słońce. 

A to zdjęcie z wczoraj

Prawie przez całą drogę lało i co chwilkę na drodze były jakieś roboty.

Ale nie ma co  narzekać - jutro będzie słońce i 25 stopni.

sobota, 19 marca 2022

Już w domu

Jesteśmy już w domu i po pięciu miesiącach życia w przyczepie z przedsionkiem trochę cieszymy się z ilości miejsca. Plus jest taki, że spacery mamy bez wychodzenia z domu. Na dworze zimno, w nocy był przymrozek i powietrze paskudnie pachnie. Miejmy nadzieję, że ciepło też przyjdzie do Polski i ludzie przestaną palić w piecach. Wiosna już chyba idzie, bo na ogródku mam kwitnące żonkile i forsycja lada moment zakwitnie. Niebawem następny wyjazd - jeszcze nie wiadomo gdzie, ale pewnie pojedziemy. Kamperek czeka.......


   

środa, 16 marca 2022

Ciągle w drodze

Dziś był krótki odcinek i po zjedzeniu obiadu poszliśmy sobie na spacer promenadą wzdłuż Rodanu. W ciągu dnia było dość ciepło ok 18 stopni, ale słońca ciągle nie ma.

Za to widać już wiosnę i kwitną różne kwiatki

Rano pewnie pożegnamy się z wiosną, bo prognozy mówią, że w Polsce ciągle zimno.