Dziś sobota, pogoda w dalszym ciągu wakacyjna to i turystyczny tłok w Peschierze był duży. Trochę potrwało zanim znaleźliśmy odpowiednią restaurację. Na obiad była pizza i choć nie jesteśmy wielkimi fanami pizzy, trzeba powiedzieć, że była bardzo smaczna z szynką i grzybami. Szkoda tylko, że były to pieczarki, a nie leśnie grzyby.
Miasteczko wcale się nie zmieniło od naszej ostatniej wizyty. Twierdza stoi tak jak stałamarina wypełniona łódkami gotowymi przewieźć turystów po jeziorze.Wypatrzyłam też biało-czerwone barwy na murze w porcie, ale okazało się, że powyżej białego jest jeszcze zielony, czyli włoska flaga.Potem pojechaliśmy do sklepu po jakieś warzywa na obiad i okazało się, że ceny win we Włoszech są całkiem przyzwoite, w odróżnieniu do cen w restauracjach. Wychodzi na to, że we Włoszech lepiej pić, a w Hiszpanii lepiej jeść.Jutro planujemy wycieczkę do Borghetto nad rzeką Mincio, ale jeśli będzie nadal tak gorąco to może sobie odpuścimy.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz