Pożegnaliśmy się dziś z kempingiem La Masseria koło Gallipoli i ruszyliśmy dalej.
Kemping jest całoroczny i długotrwały pobyt kosztuje 15 EU za dobę. Wyposażenie jest przyzwoite, łazienki nowe i zadbane. Dużym plusem jest ciepła woda w łazienkach, zmywalni i pralni przez cały dzień, ale minusem jest brak kanalizacji na stanowiskach. My płaciliśmy 20 EU za dobę i to przyzwoita cena. Odpoczęliśmy sobie i wygrzaliśmy się na słoneczku przez ostatnie dwa dni, jak prawdziwi emeryci.Mieliśmy tylko 220 km do przejechania i to głównie po lokalnych drogach. O ile na autostradach i drogach szybkiego ruchu nawierzchnia jest przyzwoita, to drogi lokalne można opisać jako "strada deformata", dlatego jechaliśmy sobie powolutku kontemplując krajobraz. I kilka spostrzeżeń: drzewa oliwne i winnice to główne uprawy, rzadko jest cokolwiek innego. Może ze względu na bardzo kamienistą glebę - praktycznie każde pole było usiane kamieniami
Pod Materą pokazało się trochę pól uprawnych
pinii przy drogachi współczesnych akweduktów.Zainstalowaliśmy się na stellplatzu kilka kilometrów przed Materą i tak jak opisywano w necie dostaliśmy w prezencie od właścicieli bochenek chleba.Chlebek jest pyszny, miękki w środku z chrupiącą skórką. Na jutro zapisaliśmy się na transport do miasta - właściciele świadczą takie usługi w cenie postoju.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz