W tym roku nie mamy szczęścia do pogody, choć dziś nie możemy za bardzo narzekać. Jest ciepło pomimo bardzo silnego wiatru. Dziś pojechaliśmy na zakupy do pobliskiego sklepu i do sklepu to się fajnie jechało, bo wiatr nam wiał w plecy. Ale z powrotem to było jak pod górkę - wiatr centralnie w twarz i żeby nie elektryczne wspomaganie to byśmy mieli kłopot z powrotem. Wiatr w porywach miał 70 km/h i całe szczęście, że był ciepły.
A wieczorem mieliśmy ładny zachód słońca.
Kemping na którym stanęliśmy ma dosyć dobry standard jak na kempingi na południu Włoch. W zmywalni i pralni jest ciepła woda przez cały dzień, toalety są zadbane i mają deski sedesowe, co wcale nie jest standardem na włoskich kempingach. Jest też spora grupa osób zimujących tutaj, przeważnie załogi niemieckie i szwajcarskie. Jutro jedziemy na zwiedzanie, więc będzie nowa relacja.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz